
Zmagasz się z bólem, a Twój lekarz, lub fizjoterapeuta zaleca Ci oszczędny tryb życia i absolutny zakaz dźwigania, bo tylko pogorszysz sprawę? Co więcej, najchętniej poddałby Cię natychmiastowej operacji, twierdząc, że to jedyna droga, by żyło Ci się lepiej…
Niekiedy owszem, ale bardzo często możemy uniknąć ingerencji lekarzy . Potrzebna jest tylko świadomość tego, że w pierwszej kolejności możemy pomóc sobie poprzez ruch i regularną aktywność fizyczną. Tak, odpowiednio dobrany ruch leczy. Nasze ciało nie lubi bierności!
Istnieje wiele mitów, przez które trening siłowy ma złą opinię, a ludzie się go po prostu boją. Tymczasem powinno być odwrotnie. Nie trenujesz siłowo? – wiedz że Twoje ciało będzie coraz słabsze i bardziej podatne na kontuzje.
Dobrze zaprogramowany trening siłowy może zmniejszać ból, poprawiać funkcje i zwiększać pewność siebie u osoby trenującej. Trenuj z głową- nie z obawą i lękiem.
Ruch, to nie ból- to narzędzie. Najczęściej krążącym mitem jest ten, który głosi, że trening siłowy obciąża kręgosłup i prowadzi do kontuzji. Bzdura! To mięśnie rządzą naszym układem kostno- szkieletowym. Nasz kręgosłup nie jest z natury słaby. To jakość mięśni świadczy o jego sile, a trening siłowy jest doskonałym sposobem na zbudowanie solidnej zbroi, naturalnego gorsetu dla naszego kręgosłupa.
Odpowiednia intensywność, technika i dobór ćwiczeń są kluczem do sukcesu, dlatego zanim zaczniesz ćwiczyć na własną rękę, warto zgłosić się do trenera medycznego, który zbierze dokładny wywiad, pozna przyczynę dolegliwości bólowych, obierze plan działania i będzie potrafił wprowadzać regresje i progresje ćwiczeń, aby trening przyniósł oczekiwane efekty. Te są w stanie realnie poprawić jakość życia osoby trenującej.
Jeśli więc zmagasz się z przewlekłym bólem kręgosłupa, kolan , barków… , lub potrzebujesz wspomóc swój proces rehabilitacji po urazach i operacjach, bądź borykasz się z osłabieniem mięśni, wadami postawy – wiedz, że nie jesteś na to skazany.
Chcesz być sprawny? Po prostu się ruszaj!
Aparat ruchu jest stworzony do RUCHU.
